RSS
środa, 30 września 2009
IMPREZOWO

Dziś bez zdjęć. Padam z nóg. Po pracy byłam na imprezie zorganizowanej przez klienta. W domu trochę się ogarnęłam, dłubnęłam dwa rzędy paska do swetra i chyba mam dość:(.

Jutro postaram się coś wrzucić. Bo na polu robótkowym coś się dzieje. Uporałam się z poprawkami Kashmirowymi. Przyjaciółka bardzo zadowolona. Teraz jest tak jak chciała:). Ponad to sprułam Sonatowego żółciaka, bo uznałam, że zdecydowanie nigdy nie włożę tak żółtego swetra. Co innego szal. Szale kocham. Co prawda dzianinowego jeszcze nie mam, a że panuje na blogach szaleństwo szalowe, to uznałam, że będzie szal.

Odwiedziłam też sklepy internetowe z włóczkami, ponieważ muszę trochę uzupełnić zapasy. Córa chce sweter, ja też już mam pomysł dla siebie. Mamina też zażyczyła sobie to i owo:).

Pozdrawiam wszystkich

poniedziałek, 28 września 2009
ROCZNICOWE CANDY U MARZANNY

Do 11 października trwa rocznicowe candy u  Marzanny

http://marzanna.blog.onet.pl/Urodzinowe-candy-u,2,ID391883279,n


sobota, 26 września 2009
ZACZYNAMY BLOKOWANIE

Buras zaczyna się właśnie blokować. Jeszcze naciągnę dół i będzie ok. Pozostał do zrobienia pasek i wciągnięcie nitek. Ponad to na tapetę wrócił Kashmirowy sweterk. Koleżanka uznała, że trochę jest za luźny na górze. Cóż kobieta zmienną jest:)))

 

czwartek, 24 września 2009
BURAS PRAWIE NA FINISZU

Sweter prawie, prawie skończony. Pozostaje obrobić dół, wydziergać pasek i zblokować. Jak na razie jestem zadowolona:).


Z szydełkiem walczę i już mnożą mi się w głowie nowe pomysły.


sobota, 19 września 2009
KARDIGAN W LESIE

No i nie wyrobiłam się jak to miałam w planach:)). Zbyt dużo atrakcji zorganizowałam sobie w tygodniu, prócz pracy oczywiście:)). Były grzyby, basen, joga.

Ale żeby nie było, że już całkiem nic nie robię poniżej mizerne postępy. Za to jutro biorę się do dziergania.

Kolor jakiś bury wyszedł. Od dziś to będzie Buras.

 


wtorek, 15 września 2009
NOWA MIŁOŚĆ

Chyba odkryłam nową miłość. Po spotkaniu robótkowym i próbach szydełkowania postanowiłam zakupić odpowiedni osprzęt, kordonki i oczywiście prasę fachową. Tak zaopatrzona podjęłam próbę, może ciut niezdarną, ale na swoją obronę dodam, że rzuciłam się na głęboką wodę:) I….. zakochałam się bez reszty.

Niestety:)). Muszę skończyć do soboty mój jesienny kardigan, ponieważ będzie mi niezbędny na wieczór z ogniskiem.

A zrezygnowałam z łączenia. Będzie jeden kolor.



piątek, 11 września 2009
JESIENNY KARDIGAN

Jesień tuż, tuż. Przejrzałam garderobę i zdecydowanie potrzebuję ciepłego swetra, a ponieważ miałam w domowych zapasach OPUS, to żółciak poszedł w kąt, a ja wzięłam się za nowy projekt.


Jak na razie włóczka wydaje się być bardzo wydajna, nie zużyłam nawet połowy motka. Robótka idzie szybko, bo robię na drutach 4,5. Oczywiście dziergam od góry, rękawy reglanowe, na złączeniach jest warkocz.

Kardigan będzie wykończony takim czymś.


Natomiast szalik, który robiłam dla koleżanki został spruty - przestał mi się podobać.

środa, 09 września 2009
KASHMIROWY - PREZENTACJA

Fioletowy sweter już zblokowany. Na właścicielce prezentuje się tak.

Zużyłam całe trzy motki Kashmiru i kawałek jednego zakupionego w Zamotane.pl. Sweter jest dla puszystej kobietki rozmiar 46/48.

wtorek, 08 września 2009
DZIECIACZKOWO

Z resztek LORENY i JEANSU zrobiłam sukienusię i sweterek dla czteromiesięcznej córeczki mojej koleżanki. Wykorzystałam też trochę ELIAN sissy. Włóczka ma ładny kolor, niestety jak dla mnie splot jest zbyt słaby , a co za tym idzie haczy się w trakcie dziergania.


niedziela, 06 września 2009
SPOTKANIE ROBÓTKOWE

Pierwszy raz wzięłam udział w spotkaniu robótkowym. Poznałam wspaniałe, sympatyczne i bardzo utalentowane dziewczyny. Rozpoczęłam naukę na szydełku  za co jestem bardzo wdzięczna swojej  nauczycielce. Oraz dostałam przepiękne firany od przesympatycznej koleżanki, której imienia nie poznałam. Muszę to koniecznie nadrobić na kolejnym spotkaniu.

Tu nauka krzyżowego nabierania oczek.


 
1 , 2
Image Hosted by ImageShack.us